Tożsamość seksualna > Orientacja seksualna ? Czy koncepcja orientacji wpłynęła na obecną sytuację osób LGBTQ+ w Polsce?

Skoro zaczynasz czytać niniejszy artykuł, zapewne interesuje Cię to, czym różni się tożsamość seksualna od orientacji seksualnej. Zastanawiasz się też pewnie, o co chodzi z drugim pytaniem w tytule tego artykułu – bez obaw, wszystko Ci wyjaśnię i poznasz moje zdanie na ten temat. Bez dalszych wstępów :

1) Tożsamość seksualna odnosi się do samoidentyfikacji, indywidualnej koncepcji siebie w kontekście seksualności. Czyli chodzi o to, jak ty postrzegasz swoją seksualność. Nie myl tego z tożsamością płciowa, czyli poczuciem przynależności do danej płci.
2) Orientacja seksualna to względnie trwały emocjonalny, romantyczny albo seksualny pociąg do osób określonej płci – męskiej lub żeńskiej (APA, 2008). Najczęściej mówi się o orientacji heteroseksualnej, homoseksualnej, biseksualnej. Wielu z Was zapewne wie, że istnieje czwarta orientacja – aseksualność (APA, 2008).

Przejdę teraz do tematu osób nieuprzywilejowanych, czyli osób LGBTQ+. Od paru lat niektórzy ludzie, szczególnie po prawej stronie sceny politycznej, uważają, że osoby LGBTQ+ są ideologią i że stanowią zagrożenie dla dzieci i rodzin. Nie będziemy analizować tutaj strategii wymyślania wrogów, przed którymi politycy nas ochronią. Chciałabym zwrócić Twoją uwagę na to, dlaczego tylu ludzi boi się, że osoby LGBTQ+ zrobią im krzywdę.

Uważam, że winny temu jest lęk. W sumie to dosyć oczywiste, że powodem tego jest lęk – ale tak naprawdę przed czym? Już Ci tłumaczę. Ogromny lęk przed tym, co nieznane, co inne. Dodatkowo podsycany przez propagandowe, homofobiczne treści. Lęk to bardzo ważny stan emocjonalny, którego nie będę demonizować. Problem jest wtedy, gdy np. z jego powodu ludzie krzywdzą siebie, innych i wykorzystują go do manipulacji innymi – czyli wtedy, kiedy na ulicach możemy zobaczyć propagandowe ciężarówki oraz kiedy osoby LGBTQ+ słyszą, że są ideologią. Wszystkiemu winien jest przede wszystkim (nie tylko!) ogromny lęk przed nowym i nieznanym, przed upadkiem własnej, bezpiecznej wizji świata.

Dlaczego tak skupiam się na temacie lęku? Otóż musisz wiedzieć, że orientacja seksualna jest stabilna, ale u większości ludzi (Schwartz i in., 2011). Oznacza to, że istnieją ludzie, którzy są pewni swojej orientacji, ale też tacy, którzy nie potrafią lub nie chcą się określić. Badania naukowe pokazują, że u niektórych osób orientacja seksualna jest płynna, zmienna (Shehan, 2016). Niestety w praktyce oznacza to, że osoby, które wychodzą poza „normę”, jaką według wielu jest tylko heteroseksualność doświadczają ogromu cierpienia. Osoby o innej orientacji niż hetero nazywane są dewiantami, spotykają się bardzo często z przemocą, ostracyzmem społecznym, wykluczeniem ze strony rodziny. Uważam, że w Polsce zakłada się najczęściej, że dany człowiek jest heteroseksualny. Nie spotkałam się z normalizacją orientacji innych niż hetero w moim dzieciństwie, niestety. Zawsze słyszałam tylko o związkach kobiety i mężczyzny. Na temat osób nieheteroseksualnych słyszałam przykre rzeczy, jeśli w ogóle. Niestety w tej kwestii nie jest lepiej tylko coraz gorzej. Od paru lat słyszy się często, że homoseksualne dziecko jest ofiarą tzw. „ideologii LGBT”. I dlatego właśnie tyle linijek poświęciłam tematowi lęku – ponieważ orientacja seksualna – inna niż heteroseksualna – budzi w wielu ogromny lęk, niepokój, za którym często idzie przemoc i wykluczenie.

Na podstawie powyższego tekstu przedstawiam Ci pierwszą różnicę między tożsamością a orientacją seksualną:

1) Orientacja jest w teorii czymś stałym, niezmiennym. Oznacza to, że jeśli jesteś np. osobą homoseksualną, to w każdym momencie życia będziesz czuć pociąg do osób należących do Twojej płci. Tożsamość zaś zakłada dynamiczny charakter seksualnych potrzeb. Pojęcie tożsamości pozostawia przestrzeń na płynność, subiektywność, dynamiczność, zmienność Twoich potrzeb seksualnych (Bojarska, Kowalczyk, 2017).

Uważam, że lęk w ludziach byłby o wiele mniejszy, gdyby uczeni byli, że różne potrzeby w różnych momentach życia są czymś normalnym. Gdyby ludzie wiedzieli, że to normalne, że można określać się jako osoba hetero, a np. w pewnym momencie stwierdzić, że pociągają nas też osoby tej samej płci, to może sytuacja osób LGBTQ+ wyglądałaby choć trochę inaczej. Odnoszę się tutaj do zarzutów, że ktoś jest ofiarą „ideologii LGBT”, gdy np. stwierdził, że jednak pociągają go też osoby tej samej płci. Oczywiście problem jest ogromny i wpływa na niego ogrom czynników, ale podkreślam istotną rolę lęku i braku wiedzy na temat zmienności potrzeb seksualnych w ludziach. Dodam też, że specjalnie nie poruszam sytuacji osób m.in. transpłciowych, bo zostawię to sobie na inny artykuł. Pod skrótem LGBTQ+ kryje się ogrom ludzi i przeróżnych tożsamości, którym warto poświęcić uwagę. Cała społeczność LGBTQ+ doświadcza nieprzyjemności, nie tylko osoby homoseksualne, należy o tym pamiętać.

Jak pisałam wcześniej niektórzy boją się, że osoby LGBTQ+ zmienią ich orientację. Postrzegają ją jako coś, czego boją się utracić, co jest stałe, a co osoby LGBTQ+ próbują zniszczyć (skoro coś jest stałe to po co się bać, widzisz, jakie to irracjonalne?). Odrzucają to, że my, ludzie, zmieniamy się całe życie, tak samo charakter naszych potrzeb i to, jak postrzegamy swoją seksualność i to, kim jesteśmy. Czy takie osoby są gotowe na koncepcje tożsamości seksualnej, według której zmienny charakter potrzeb jest NORMALNY? Czy będą obwiniały osoby LGBTQ+ za pragnienia seksualne, które nie będą mieściły się w znanym schemacie? Nie dam Ci odpowiedzi. Chociaż nie, dam – niech żyje edukacja seksualna, w niej nadzieja.

Edukacja seksualna w Polsce polega na tym, że najczęściej jej nie ma. Mówię o aktualnej, rzetelnej i opartej na nauce, oczywiście. Raczej nie usłyszysz w polskiej szkole, że Twoja seksualna tożsamość może się zmieniać, że możesz w różny sposób określać swoje potrzeby w różnych momentach życia, że nie musisz wcale się określać! No właśnie, określanie. My, ludzie, mamy wielką potrzebę wyrokowania, nazywania, określania. W samej szkole musimy określić profil klasy, do której pójdziemy, kierunki, które rozszerzymy, studia, na które pójdziemy. Stajemy przed wyborami, do których często nie dorośliśmy – musimy się określać. Warto mieć na względzie, że orientacja seksualna określana jest jedynie na podstawie płci, przez co jest bardzo wąskim pojęciem.

Przedstawię Ci teraz drugą istotną według mnie różnicę między tożsamością a orientacją:

2) Orientacja seksualna definiowana jest jedynie przez płeć danej osoby, inne jej cechy pozostają nieistotne. Pojęcie orientacji seksualnej wymaga, by osoba określiła się jako hetero, homo, bi lub aseksualna. W przypadku pojęcia tożsamości seksualnej nie trzeba przyporządkowywać swojego doświadczenia do danej kategorii pojęciowej.

Pisałam już o tym tutaj wielokrotnie i pod koniec powtórzę – nie musisz się określać. Tylko Ty znasz siebie i swoje myśli, więc tylko Ty możesz, jeśli chcesz, ocenić swoją seksualność. Kto powiedział, że musi się ona mieścić w ramach sztywnej kategorii?

Przedstawiłam dwie główne różnice pomiędzy tożsamością a orientacją seksualną. Jak zapewne widzisz, skłaniam się ku koncepcji tożsamości seksualnej. Uważam, że pojęcie orientacji może skłonić ludzi ku myśleniu, że jeśli są „jacyś” w danym momencie, to muszą być takimi na zawsze. Jeżeli pojawia się odchylenie od przyjętej normy, pojawia się lęk, że „coś nie tak”. Jeżeli dana orientacja uznana jest za normalną, to inne będą dewiacją – a do czego to prowadzi na pewno widzisz. Czy pojęcie orientacji seksualnej samo w sobie wpłynęło na sytuację osób LGBTQ+ w Polsce? Absolutnie nie! Nie ma nic złego w pojęciu orientacji – fakt, jest wąskim pojęciem, wymusza określenie się, ale nie oznacza to, że musimy je demonizować. Jeżeli czujesz się dobrze określając się jako osoba hetero, homo, bi, pan, czy as – ok! Problem pojawia się wtedy, gdy jedna z orientacji uznawana jest za jedyną słuszną i niezmienną, a poszukiwanie, zmiana, dynamiczność jako oznaka bycia ofiarą „ideologii LGBT”, czy problemów. To nie pojęcie jest problemem, a to, do czego ludzie go wykorzystali i jak straszą daną orientacją innych. Nie chcę w tym artykule demonizować również lęku – jak już wspomniałam jest on ważną emocją. Uważam, że pojęcie tożsamości seksualnej jest pojęciem szerszym, mniej radykalnym i bardziej trafnym niż pojęcie orientacji.

Na sam koniec, w ramach podsumowania, przedstawię Ci argumenty za tym, że konstrukt tożsamości wypiera konstrukt orientacji:

  • brak uniwersalnych kryteriów podczas określania własnej orientacji seksualnej z powodu różnych doświadczeń ludzi i różnych aspektów, które są brane pod uwagę,
  • niemożność weryfikacji wskaźników orientacji seksualnej,
  • dynamiczny charakter potrzeb seksualnych,
  • fakt, że ludzie mogą w różny sposób określać własne potrzeby w różnych momentach życia,
  • tożsamości seksualne są wielowymiarowe oraz płynne, nie można przyporządkować wszystkich doświadczeń ludzi do paru kategorii pojęciowych,
  • problem z pojęciem orientacji seksualnej w sytuacji związku z osobą niebinarną lub interpłciową,
  • międzykulturowa różnorodność norm i tożsamości seksualnych.

Katarzyna Kołaczyńska z Zespołu www.dominikhaak.pl

Bibliografia:

  1. American Psychological Association. (2008). What is sexual orientation?, www.apa.org.
  2. Bancroft, J. (2011). Seksualność człowieka. Wyd: Elsevier Urban & Partner, Wrocław. Rozdział 8: Homoseksualizm i biseksualizm (s. 265-277).
  3. Bojarska, K., Kowalczyk R. (2017). Tożsamości seksualne. W: Z. Lew-Starowicz, V. Skrzypulec-Plinta (red.) Seksuologia. Warszawa: PZWL. (s.102-112).
  4. Schwartz i in. (2011). Handbook of identity theory and Research. W: New York: Springer.
  5. Shehan, C. L. (2016). The Wiley Blackwell Encyclopedia of Family Studies. W: Wiley-Blackwell.

Polub i udostępnij:

Ocena

User Rating

0 (0 Votes)

Summary

9,5Score

9,5

Brak komentarzy do "Tożsamość seksualna > Orientacja seksualna ? Czy koncepcja orientacji wpłynęła na obecną sytuację osób LGBTQ+ w Polsce?"

    Skomentuj

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Facebook

    Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress