Historia sukcesu AcaiBerry.

Jako dziecko byłam szczupła. Jadłam co chciałam, ba rodzice i babcia wręcz mnie do tego namawiali. Przecież byłam patykiem! Nie przejmowałam się tym, że coś może być tłuste czy niezdrowe, przecież ja nie tyje! Nie to co inni! No i doigrałam się. Jako nastolatka, doświadczyłam silnych huśtawek hormonalnych. Brzydka cera, podły humor i… przyrost wagi. Nie, nie jakiś tam delikatny przyrost wagi, a TYCIE. Nagle byłam gruba! A co najgorsze, nie potrafiłam oduczyć się ciągłego jedzenia.

Taki był mój nawyk! Fastfoody, słodycze, przecież na tym się wychowałam! Czułam się tragicznie, moja samoocena była grubo na minusie, w szkole miałam tylko jedną wierną koleżankę, a reszta na mój widok uśmiechała się z politowaniem. Nawet rodzice zmienili do mnie stosunek, ale nie potrafili zrozumieć, że ja nie umiem się nie objadać! Nie umiem poskromić swojego apetytu.

Wraz z wiekiem rosła zarówno moja waga, jak i frustracja. Co miesiąc byłam na innej diecie cud. Zawsze kończyło się tak samo! Czułam się źle, miałam całą masę skutków ubocznych, jak osłabienie czy rozdrażnienie. Po jednej zaczęły nawet wypadać mi włosy! I to garściami! A waga spadała na jakiś czas, po to by zaraz powrócić i to czasem z nadwyżką! Byłam załamana! Próbowałam uprawiać sport, ale co z tego, skoro te diety cud wykańczały mój organizm?

Aż pewnego dnia, doczytałam o pewnej gwieździe, która ma świetną figurę. Zdradziła w wywiadzie swój sekret. Jaki? Jagody Acai! Mówię sobie, jak to? Zwykłe jagody? No i okazało się, że nie takie niezwykłe, bo nie wiem nawet gdzie je dostać.

Przeszukałam internet i znalazłam! AcaiBerry, tabletki z wyciągiem z tych jagód. Zastanawiałam się tylko chwilę, bo przed oczami wciąż miałam figurę tamtej kobiety… no i stało się. Wszystko to, o czym ona mówiła, a nawet więcej! Mój apetyt zmalał, co wcześniej było wręcz nieosiągalne, a waga zaczęła spadać! A z perspektywy czasu, mogę powiedzieć jeszcze jedno: utracone kilogramy, stały się utraconymi na zawsze!

ZERO efektu jojo. Czy po AcaiBerry miałam jakieś skutki uboczne? NIE! Albo tak. Poprawiła się moja cera, zero niedoskonałości, a ja czuje się po prostu lepiej! Uprawianie sportu przychodzi mi z łatwością, bo czuję się dosłownie pełna energii. Pełna energii i lekka!

 

Polub i udostępnij:

author-avatar

Zachęcamy do kontaktu wspolpraca@vitwoman.pl

Brak komentarzy do "Historia sukcesu AcaiBerry."

    Skomentuj

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Facebook

    Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress