Żelowy korektor do brwi z keratyną Delia – recenzja blogerki

Co wyróżnia naturalną blondynkę od farbowanej ? Często są to odrosty, ale nie o nich dziś mowa. Brwi i jasna oprawa oczu można by powiedzieć, że jest zwierciadłem naszej duszy. Po nich, a raczej po ich kolorze możemy się wiele dowiedzieć jeśli chodzi o karnację drugiej osoby. Ja niestety jestem takim dziwnym przypadkiem, który w wieku niemowlęcym miał włosy jasny blond, a teraz – w wieku 33 lat – jest to szaro- mysie nie wiadomo co. Niestety w parze za włosami nie idą brwi i rzęsy, które są tak jasne, że niepodkreślone, nie są w ogóle widoczne. Generalnie śmiesznie to wszystko wygląda, dołożę do tego bardzo jasną cerę i sińce pod oczami i mamy zombie:). Wiele razy wychodząc gdzieś bez makijażu czy choćby henny słyszałam pytania czy aby przypadkiem nie jestem chora i kiedy ostatnio się badałam bo wyglądam słabo.

uuu

W każdym razie całe szczęście, że znalazł się ktoś, kto wymyślił produkty do brwi. I o jednym z nich będzie dziś mowa. Delia wypuściła żelowy korektor do brwi z keratyną. Czyli teoretycznie zarówno nadaje koloru, jak i odżywia nasze, a właściwie moje liche owłosienie. Bo nie wspomniałam, że oprócz tego, że moje brwi są jasne to jeszcze są cienkie i przerzedzone po namiętnym ich wyskubywaniu lata temu

Przyznam szczerze, że ten korektor jest dla mnie wybawieniem. Zwłaszcza w dni pracujące, kiedy nie mam czasu na rysowanie kredką włosków na brwiach. Tak zwykle „przejadę” raz czy dwa szczoteczką namoczoną w produkcie i mogę już śmiało wyjść do ludzi. Aplikacja jest banalnie prosta. Konsystencja żelowa, nie wyróżniająca się niczym szczególnym.

Do plusów zaliczyłabym też fakt, że produkt trzyma brwi w ryzach. Długie włoski nie zachodzą gdzie im się podoba tylko stoją na baczność według komendy przekazanej im rano podczas makijażu. Kolor jest dość chłodny. Nie ma problemu z rudymi tonami, bo ich tutaj nie ma. Jest to dość istotne, bo kilka razy zdarzyło mi się tak, że brązowe produkty nagle zamieniały się w ceglasto-sraczkowatą poświatę. Tym samym odcinało się takie coś od twarzy i na kilometr każdy mógł powiedzieć – o tak, to są domalowane brwi:)

Szczoteczka korektora jest zwykła, nie silikonowa. W sumie to dobrze bo nie omija żadnego włoska. Z silikonowymi bywa różnie. Ja jakoś za nimi nigdy nie przepadałam. Zapach produktu jest delikatny. Właściwie nic szczególnego, ale też nie śmierdzi więc spokojnie możemy używać korektora na co dzień. Czy ktoś widział pachnące korektory do brwi ? Bo ja nie.

Na uwagę zasługuje jeszcze opakowanie. Proste i ładne. Nie oszukujmy się, ale złoto-brązowy pojemniczek jest zwyczajnie słodki, a jednocześnie wygląda na drogi. Czy ktoś z Was jest podobnie jak ja sroczką? Jak tylko widzę, ładny kosmetyk, ze złotą lub srebrną szatą graficzną lub dodatkami, od razu cieszy moje oko. Zwraca też na siebie uwagę czy to na toaletce czy gdziekolwiek.

Sam produkt jest leciutki więc bez trudu można go umieścić w naszej małej kopertówce. O ile ktoś planuje poprawiać makijaż w ciągu dnia bo na przykład idzie na siłownię i wiadomo, że prysznic zmyje też brwi Korektor też jest wydajny, starczy na conajmniej pół roku.

Jeśli chodzi o zmywanie to nie ma z tym żadnego problemu. Korektor ładnie schodzi pod wpływem banalnego połączenia woda plus mydło czy też żel myjący. Płyny micelarne, które mam też sobie z nim dość szybko radzą. Czy ta keratyna zawarta w produkcie coś daje? Nie wiem, szczerze wątpię. Jednak miło, że znalazł się jednak składnik, który ma nam też pielęgnować brwi.

Dzięki temu produktowi wyglądam jak człowiek. Dla mnie to pewien poziom komfortu, który lubię w codziennych kontaktach z innymi.

Generalnie – ja polubiłam, używam i polecam wypróbować.

Autor:
Daniela Stasiak
blog http://madziakowo.blogspot.com/

author-avatar

Zachęcamy do kontaktu wspolpraca@vitwoman.pl

Brak komentarzy do "Żelowy korektor do brwi z keratyną Delia - recenzja blogerki"

    Skomentuj

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Facebook

    Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress