Womar – serce przy sercu.

Każde dziecko, bez względu na wiek potrzebuje bliskości. Maluchy uwielbiają być noszone na rękach, zarówno w domu, jak i podczas spacerów, czy zakupów. Niestety, bywa to często męczące, szczególnie jeśli w jednej ręce nosimy dziecko, a drugą ręką dźwigamy siatkę pełną ciężkich zakupów. W tym przypadku idealnym rozwiązaniem są różnego rodzaju nosidełka.

Nosidełka dla niemowląt od lat cieszą się ogromną popularnością na całym świecie. Jedną z przewodnich marek produkującą nosidła ergonomiczne, jest firma WOMAR. Jednak prawdę mówiąc zawsze sceptycznie byłam nastawiona do tego typu gadżetów i naprawdę wolałam przez godzinę nosić syna na rękach, niżeli nawet przez moment pomyśleć o ewentualnym zakupie nosidełka. Zwyczajnie na samą myśl wpadałam w panikę. Nigdy nie zgłębiałam tematu, jednak mimo to panicznie bałam się, że nosidełko może po prostu się odpiąć. Nosidełko dla niemowlaka, czy jak kto woli nosidełko dla noworodka– to była ostatnia rzecz o jakiej pomyślałam przy dokładnym kompletowaniu wyprawki dla syna.

page

Kiedy mój syn skończył rok weszłam w posiadanie nosidełka. Było to nosidełko ergonomiczne WOMAR. Z jednej strony, zmęczona dźwiganem blisko dziesięcio kilogramowego syna postanowiłam spróbować, z drugiej zaś wciąż bałam się o ewentualny wypadek podczas testowania tego gadżetu. Zanim więc umieściłam w nim syna, bardzo dokładnie mu się przyjrzałam.

Nasze nosidełko WOMAR Zaffiro miało grafitowy kolor, dodatkowo wyposażone było w śliniaczek, oraz kaptur mający na celu ochronę dziecka przed promieniami słonecznymi, czy też deszczem. Pasów bezpieczeństwa było kilka. Główny, oplatany dookoła bioder- zapinany był na ich wysokości na plecach. Kolejnym zabezpieczeniem były szelki, nakładane na ramiona jak te od plecaka. Nosidełko WOMAR posiadało jeszcze zapięcie paskami na karku. Dodatkowo samo siedziska dla dziecka, zabezpieczone było wewnątrz po bokach, tak aby dzieceko nie miało możliwości, aby skulić sie i wypaść. Ważnym było dla mnie, by mój syn nie wisiał w nosidle. Wiele bowiem marek, zamiast nosidełek, sprzedaje typowe wisiadła, które bardzo niekorzystnie wpływają na pozycję dziecka, a konsekwencji na jego kręgosłup, co może objawić się późniejszymi problemami, nawet z chodzeniem. Nosidło Zaffiro jest nosidłem ergonomicznym, więc dziecko pozostawało w nim w pozycji całkowicie bezpiecznej dla niego. Nie było narażone na po prostu mówiąc brzydki zwis, ponieważ pod jego tyłkiem znajdywało się specjalne podparcie. Syn w nosidle siedział z nóżkami rozstawionymi w na boki, w pozycji na tak zwaną żabkę.

O ile noszenie dziecka na rękach bardziej obciąża ręce, o tyle dla mnie noszenie syna w nosidle niesamowicie obciążało kręgosłup i biodra. Zwyczajnie nie dawałam rady, więc mimo całkowitego zadowolenia z samego nosidła, oraz swobody jaką miałam nosząc w nim mojego syna- bardzo szybko się z nim pożegnałam. Samo w sobie nosidło WOMAR jest naprawdę świetnym rozwiązaniem i jak miałam okazję się przekonać- również bezpiecznym dla dziecka.

Polub i udostępnij:

author-avatar

Zachęcamy do kontaktu wspolpraca@vitwoman.pl

Brak komentarzy do "Womar - serce przy sercu."

    Skomentuj

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Facebook

    Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress