Testerki VitWoman: Preparat do wybielania zębów IBright

Od zawsze marzyłam o śnieżnobiałym uśmiechu – niestety wypijane przeze mnie spore ilości ukochanej kawy i palenie papierosów uniemożliwiały mi ewentualną walkę o perfekcyjne zęby. Przetestowałam sporą ilość różnego rodzaju produktów, które teoretycznie miały przywrócić moim zębom ich zdrowy wygląd i dodać mi pewności siebie. Po miesiącach rozczarowań, kiedy poddałam się i odpuściłam temat – natknęłam się na reklamę iBright, która zachęciła mnie na tyle, że postanowiłam spróbować jeszcze raz.

Ibright jest nowym na polskim rynku preparatem, który ma skutecznie i szybko wybielić nasze zęby. W skład zestawu wchodzą: chusteczki wybielające z fluorem, wzornik odcieni, żel do wybielania i spray przygotowujący, silikonowa nakładka na zęby oraz lampa LED. Brzmi kosmicznie, prawda? Na szczęście mamy też dokładną instrukcję obsługi, dzięki której bez problemu rozpoczniemy nasze wybielanie.

Z racji tego, że byłam nieco sceptycznie nastawiona do tego typu produktów nie oczekiwałam wielkich efektów, jednak kiedy kurier dostarczył mi przesyłkę od razu zabrałam się za testowanie. Nałożyłam na palec chusteczkę z fluorem, zamoczyłam w żelu przygotowującym i przez kilkadziesiąt sekund czyściłam swoje zęby. Następnie zaaplikowałam żel na silikonową nakładkę, podłączyłam lampkę LED i nałożyłam na swoje zęby.

Zdecydowałam się wersję siedmiodniową – pierwszego dnia trzymałam nakładkę na zębach przez trzydzieści minut, a czwartek i siódmego dnia po dziesięć minut. Muszę przyznać, że w przeciwieństwie do innych produktów tego typu – nie odczułam żadnego dyskomfortu w jamie ustnej. Często jest tak, że produkty wybielające mogą nieco podrażnić jamę ustną, czego w przypadku iBright na szczęście nie odczułam.

Jak wspomniałam wcześniej – przetestowałam już tyle produktów, które miały wybielić moje zęby i naprawdę nie oczekiwałam cudu. Przed rozpoczęciem wybielania zaznaczyłam na wzorniku odcień swoich zębów i schowałam próbnik  do szuflady. Obiecałam sobie, że nie sięgnę po niego dopóki nie zakończę kuracji z iBright. Starałam się też nie przyglądać swoim zębom, choć wynikało to bardziej z racji mojego olewczego podejścia i braku wiary w tej produkt.

Siódmego dnia po zakończeniu kuracji iBright od niechcenia wyciągnęłam z szuflady wzornik odcieni i przyłożyłam go do swoich zębów. Muszę przyznać, że widząc efekt uniosłam brwi do góry i otworzyłam szerzej usta w akcie niedowierzania – niemożliwe stało się możliwym. Moje zęby były o cztery odcienie bielsze. Naprawdę nie mogłam uwierzyć własnym oczom i w tamtym momencie byłam najszczęśliwszą kobietą na ziemi.

Mimo mojego początkowego sceptycyzmu muszę przyznać, że iBright jest w tym momencie najlepszym produktem do wybielania zębów, jaki miałam okazję testować. Mając jednak na uwadze fakt, że wybielanie zębów nie daje stałych efektów i tego typu zabiegi należy powtarzać – z pewnością sięgnę po iBright w przyszłości. Rewelacyjne efekty w bardzo przystępnej cenie, na które pozwolić może sobie każda z nas.

Ocena

User Rating

0 (0 Votes)

Summary

5,5Score

5,5

author-avatar

This author has not supplied a bio yet.

Brak komentarzy do "Testerki VitWoman: Preparat do wybielania zębów IBright"

    Skomentuj

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Facebook

    Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress