Miseczka BabyBjorn.

W swojej ponad dwuletniej przygodzie z macierzyństwem miałam okazję obcować z naprawdę wieloma markami, które wprowadzają na rynek całe mnóstwo różnego rodzaju akcesorii dla dzieci. Przerobiliśmy kilkanaście kubków niekapków i pewnie tyle samo różnych miseczek i talerzyków dla maluchów. Nie tak dawno mieliśmy możliwość poznać bliżej niebieską miseczkę firmy BabyBjorn. Czy przypadła nam do gustu? A może kompletnie się nie sprawdziła?

DSCN0205

Marka BabyBjorn znana jest na całym świecie. Kojarzona jest z wysokiej jakości produktami wykonanymi z bezpiecznych dla dziecka materiałów. W ich ofercie znajdziemy różne rodzaju artykuły przeznaczone do żywienia niemowląt, ale i krzesełka do karmienia. Jak wspomniałam wyżej- my obcowaliśmy z miseczką do jedzenia.

Miseczka na pierwszy rzut oka przypominać może trzy-listną koniczynkę. Białe wnętrze miseczki otoczone jest ładną, niebieską powłoką. Sama miseczka BabyBjorn wykonana jest bardzo porządnego plastiku, a przynajmniej tak sugeruje nam to producent. Dodatkowo materiał, z którego została wykonana wolny jest od BPA, czyli substancji często używanej przy produkcji tego typu gadżetów. W konsekwencji tego- możemy być pewni, że jedząc z tej miseczki nasze dziecko nie dostanie żadnego uczulenia. Do miseczki w zestawie dołączone są dwie plastikowe łyżeczki- małe, leciutkie, idealnie stworzone dla dziecięcej rączki.

Jak miseczka sprawdziła się w praktyce?

Przyznać trzeba, że jakościowo jest to naprawdę świetny produkt, a tak przynajmniej myślałam na początku naszej przygody z BabyBjorn. Niestety po kilku tygodniach, dotknęłam wnętrza miseczki gorącym widelcem, który… Zostawił na niej swój ślad. Delikatna, wgłębiona rysa wygląda jakby została wypalona. Dodatkowo we wnętrzu miseczki pozostała żółta plamka po pomarańczy. Trochę się zawiodłam. Z racji tego, że mój syn kompletnie nie miał ochoty posługiwać się dołączonymi do miseczki łyżeczkami- niemal od razu wylądowały one w kuchennej szufladzie, a później w koszu z zabawkami. Miseczka służyła nam zatem wyłącznie do jedzenia owoców. Obecnie zajmuje głównej miejsce w kuchennej szafce.

Prawdę mówiąc jestem miseczką niezwykle rozczarowana. Jej koszt w porównaniu do innych, dostępnych na rynku produktów jest naprawdę wysoki, bo jest to około pięćdziesięciu złotych. W tej cenie naprawdę spodziewałam się tej świetnej, sugerowanej przez producenta jakości, a nie odbarwień z soku pomarańczy.

DSCN0206

author-avatar

Zachęcamy do kontaktu wspolpraca@vitwoman.pl

Brak komentarzy do "Miseczka BabyBjorn."

    Skomentuj

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Facebook

    Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress