Marta Strzelińska: „Chciałam pokazać, że nie trzeba mieć wiele, by pomagać, wystarczy odrobina chęci”. Wywiad z organizatorką My blog my passion

Choć to był dopiero jej debiut, całe wydarzenie przebiegło profesjonalnie, a ona przygotowuje się już do drugiej edycji spotkania My blog my passion. Jest autorką bloga Zakręcony Świat Marty (zakrecony-swiat-marty.blogspot.com), lubi opowiadać o kosmetykach, książkach a przede wszystkim o swojej córce. Na kilka naszych pytań odpowie Marta Strzelińska. 

37

 

Redakcja VitWoman: Skąd pomysł na spotkanie My blog my passion?

Marta Strzelińska: Pomysł na My blog my passion zrodził się zupełnie przypadkowo. Od zawsze chciałam spróbować własnych sił w organizacji tego typu eventu, ale ciągle odkładałam to na „lepszy moment”. Na początku roku zadzwoniła do mnie koleżanka blogerka, która poprosiła mnie o pomoc przy załatwianiu wszystkich spraw ze spotkaniem, które sama chciała organizować w Bydgoszczy. Lubię pomagać, więc chętnie się zgodziłam. Zaczęłam działać. Wymyśliłam nazwę spotkania, temat przewodni, miałam już ogólny zarys, założyłam fanpage, oraz znalazłam osobę, której przy tej okazji mogłybyśmy pomóc. Zawsze chciałam, aby organizowane przeze mnie spotkanie blogerek miało wyższy, charytatywny cel.

Z biegiem czasu okazało się,że wszystko załatwiam sama. Koleżanka zrezygnowała, a ja postanowiłam pociągnąć ten pomysł dalej. W końcu już tyle miałam zrealizowanych planów, a jeszcze więcej tych czekających na realizację. Jako,że do Bydgoszczy mam ok 80km postanowiłam „przenieść” spotkanie do Mogilna, w pobliżu, którego mieszkam. Było to ryzykowne posunięcie. Do końca nie wiedziałam czy chciałby ktoś przyjechać do tak małego (choć urokliwego) i mało komu znanego miasteczka. Niepotrzebnie się martwiłam, gdyż przyjechało do mnie 20 fantastycznych dziewczyn z całej Polski, z takich województw jak kujawsko pomorsie, wielkopolskie, łódzkie, warmińsko mazurskie, małopolskie..

Redakcja VitWoman: Co było tematem przewodnim wydarzenia?

Marta Strzelińska: Tematem przewodnim wydarzenia było hasło „Jeśli chcesz, to możesz wszystko”. Chciałam udowodnić ,że pomimo różnych przeciwnoci losu trzeba przeć do przodu, dążyć do raalizacji założonych celów, a przy tym ciągle nad sobą pracować i się udoskonalać. Nie ukrywam, że miałam chwilę zwątpienia. Zastanawiałam się czy uda mi się wszystkie moje plany wprowadzić w życie, czy koleżankom z branży będzie się podobało? W końcu przejechały do mnie wiele kilometrów  i nie chciałam, aby czuły się zawiedzione. Sama niepotrzebnie się nakręcałam, a później rzuciłam wszystko na jedną kartę. Jak to się mówi co ma być to będzie.

Drugim i chyba najważniejszym aspektem była kwestia niesienia pomocy innym. Chciałam pokazać, że nie trzeba mieć wiele, by pomagać, wystarczy odrobina chęci i pomysł na to jak to zrobić.

Redakcja VitWoman: Jakie atrakcje czekały na uczestniczki?

Marta Strzelińska: Już samo spotkanie z dziewczynami twarzą w twarz było dużym przeżyciem. Cudownie było poznać autorki blogów, które czytam na co dzień. Jednakże zadbałam też o szereg różnych atrakcji. Pierwszą z nich były warsztaty tematyczne, dzięki którym mogłyśmy podzielić się własnymi doświadczeniami, oraz nabyć nowe umiejętności. Na My blog my passion odbyły się kolejno warsztaty marketingowe, które poprowadziła Iza z bloga nietylkorozowo.blogspot.com.  Podczas ich trawania analizowałyśmy najczęściej popełniane błędy dotyczące współpracy między blogerem a firmą. Kolejne poruszały tematykę urodową. Poprowadziła je Iza, autorka bloga thesecretofhealing.blogspot.com . Dowiedziałyśmy się na nich jak samodzielnie przygotować sobie kosmetyk, korzystajać wyłącznie z naturalnych składników. Ostatnie warsztaty – rękodzielnicze, poprowadziła Kasia, założycielka strony HandMadeKasi. Na tych warsztatach tworzyłyśmy własną, autorską biżuterię. Była to świetna zabawa!

Oprócz tego każda z nas mogła dobrać sobie odpowiedni do swojej karnacji kolor podkładu mineralnego marki Pixie Cosmetics, która udostępniła nam potrzebne do tego narzędzia i materiały, oraz zakupić książkę Izy z autografem, z której dochód w całości był przeznaczony na leczenie chorej na mukopolisacharydozę pięcioletniej Roksanki. Dodatkowo była cała masa upominków od naszych wspaniałych sponsorów, którym z tego miejsca chciałam podziękować za wkład i zaangażowanie w tworzenie tego eventu.

Na spotkaniu odbyła się również zbiórka pieniędzy, jaką zrobiłyśmy między sobą, a która w całości zostanie wpłacona na konto Stowarzyszenia chorych na mukopolisacharydozę i choroby rzadkie, które to opiekuję się Roksanką. Wspólnymi siłami udało nam się uzbierać aż 920 zł . Całość uieczniła na zdjęciach Marta, czyli Lady Amarena Photography.

Redakcja VitWoman: Czy planujesz kolejne spotkania?

Marta Strzelińska: Mimo chronicznego zmęczenia i braku czasu, które towarzyszy oraganizacji tego typu eventu, przyznam,że planuję kolejne jego edycje. Minął zaledwie tydzień od mojego debiutu organizacyjnego, a ja już mam pewien zarys tego, jak powinna wyglądać druga edycja My blog my passion. Na razie jednak niczego nie zdradzę, przyjdzie czas kiedy zacznę odkrywać poszczególne karty ;)

Redakcja VitWoman: Ile pracy wymaga zorganizowanie takiego wydarzenia?

Marta Strzelińska: Organizacja takiego wydarzenia pochłania mnóstwo czasu i energii. Kiedy zaczęłam o nim myśleć nie sądziłam,że będzie to takie pracochłonne. Na to, aby wszystko przygotować i dopiąć na ostatni guzik poświęciłam 3 mesiące, wiele nieprzespanych nocy i burzę różnorakich emocji. Załatwianie sali, a co za tym idzie menu, które każdej uczestniczce będzie odpowiadać, dopilnowanie wpłat za catering, organizacja warsztatów, korespondencja ze sponsorami i uczestniczkami. Przyjmowanie przesyłek, robienie zdjęć ich zawartości i ich rozdzielanie.. To wiele godzin ciągłej pracy. Na jednego kuriera po tym jak przez ostatnie 2 tygodnie dzień w dzień przywoził mi przesyłki nawet mój pies przestał szczekać, z czego śmialiśmy się do łez ;) Do tego wszystkiego dochodzi normale życie,  wychowywanie córki i obowiązki domowe. Nie było to łatwe, ale jestem z siebie dumna,że udało mi się ostatecznie wszystko to połączyć.

Przez te 3 miesiące poznałam wiele wspaniałych marek i rękodzielników, z wieloma z nich mam zamiar utrzymać przyjazne relację, bo właśnie na taki ton często przechodziła nasza korespondencja. My blog my passion miało przeszło 80 sponsorów! :)

Redakcja VitWoman: Jakie masz najbliższe plany związane z blogiem?

Marta Strzelińska: W najbliższym czasie planuje zainwestować w siebie i przejść na własną domenę i hosting. Kocham to co robię i nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mogłabym to wszystko porzucić. Co jeszcze? Czas pokaże, ale na pewno nie dam o sobie zapomnieć ;)

Dziękujemy Marcie za rozmowę, a was zachęcamy di odwiedzenia jej bloga Zakręcony Świat Marty (zakrecony-swiat-marty.blogspot.com)

Ocena

User Rating

4.5 (6 Votes)

Summary

9,7Score

9,7

author-avatar

Zachęcamy do kontaktu wspolpraca@vitwoman.pl

Brak komentarzy do "Marta Strzelińska: "Chciałam pokazać, że nie trzeba mieć wiele, by pomagać, wystarczy odrobina chęci". Wywiad z organizatorką My blog my passion"

    Skomentuj

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Facebook

    Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress