Czy blogerowi trudno zdobyć zaufanie czytelników? Wywiad z Wioletą Galla, autorką bloga mama-bloguje.com

Niektórym wydaje się, że założenie bloga i znalezienie czytelników to pestka. Nikt jednak spośród tych osób nie próbuje własnych sił. Czy prowadzenie bloga wymaga stałego zaangażowania? Czy łatwo znaleźć stałych czytelników, a co najważniejsze- zdobyć ich zaufanie? Na te pytania odpowie nam Wioleta Galla, autorka bloga mama-bloguje.com.

11934173_963740703669823_364907429_o

Redakcja VitWoman: Cześć Wioleta. Miło, że znalazłaś czas, aby z nami porozmawiać. Powiedz proszę, od jak dawna prowadzisz bloga www.mama-bloguje.com i jaką dokładnie tematykę poruszasz?

Wioleta: Bloga prowadzę już ponad trzy lata, poruszam na nim bardzo zróżnicowaną tematykę. Skupiam się jednak na rodzicielstwie oraz macierzyństwie. To właśnie bycie mamą zmotywowało mnie do prowadzenia własnej strony w sieci.

Redakcja VitWoman: Twój blog jet już dość popularny, czy ciężko było Ci wybić się wśród całego morza blogów parentingowych?

Wioleta: Nie czuję się „wybita” wśród innych blogów w tej tematyce. Mam swoich stałych czytelników oraz ciągły napływ nowych osób. Piszę to co myślę, poruszam tematy które stricte mnie dotyczą. Blog nie jest wykreowany na potrzeby sieci czy reklamy – on żyje własnym życiem tak jak ja. Staram się być autentyczna i to zdaje się całą receptą na „mój sukces”.

Redakcja VitWoman: Czy w dzisiejszych czasach prawdziwego wysypu różnego rodzaju blogów- ciężko jest znaleźć stałych czytelników? Jak ich do siebie przyciągnąć? Jakiś złoty środek?

Wioleta: Nie ma złotego środka, gdyby był każdy by się nim kierował. Trzeba znaleźć swoje miejsce w sieci i ludzi poniekąd do siebie podobnych. Osoby które mają podobne priorytety, zapatrywania i poglądy. Poruszać tematy, które są przydatne, ciekawe i poniekąd wywołujące emocje. Blog nie może być nijaki, musi mieć osobowość. Dlatego właśnie każda osoba pisząca w sieci z pasją i charakterem ma szansę na zdobycie czytelników i to w dużo szybszym czasie niż ja. ;)

Redakcja VitWoman: Zresztą, czytelnicy czytelnikami- oni znajdą się zawsze. Wydaje nam się, że dużo ważniejszym jest tak naprawdę zbudowanie relacji między blogerem, a jego czytelnikami. Chodzi nam o zaufanie. Czy trudno je zdobyć?

Wioleta: Zaufanie buduje się latami. Bardzo ciężko na nie zapracować a strasznie szybko można je stracić. Ważne jest to, byśmy w sieci byli sobą. Jesteśmy ludźmi, nie idealnymi maszynami. Udowadniamy to na codzień autentycznością, osądami i komentarzami. W sieci również budujemy wizerunek. Zarówno na blogu, jak i w mediach społecznościowych. Dobrze gdy ten obraz jest spójny z prywatnym profilem i naszą własną osobowością.

Redakcja VitWoman: Załóżmy, że blog jest już dość popularny, a bloger ma stałych czytelników, którzy chętnie do niego wracają. Czy mimo wszystko w jakiś sposób może stracić ich zaufanie? Co musiałby zrobić, aby jego czytelnicy obrócili się od niego?

Wioleta: To może stać się bardzo szybko. W sieci pewne zjawiska niosą się viralowo z prędkością światła. Wystarczy polecenie produktów o bardzo słabej jakości czy niebezpiecznych dla dziecka. Dodajmy do tego blogera parentingowego, który wyznaje bicie dzieci i mamy gotowy model na utratę pozytywnej popularności. ;) Oczywiście piszę to z przymrużeniem oka. Po prostu jeśli ktoś w sieci jest fałszywy i przekupny to tak jak i w realu nie zdobędzie „przyjaciół” i znajomych, którzy będą chcieli utrzymywać z nim kontakt.

Redakcja VitWoman: Są „blogerzy”, którzy wykupują sobie polubienia i obserwacje na portalach społecznościowych. Sądzisz, że czytelnicy to widzą? Czy liczba kciuków i serduszek przekłada się Twoim zdaniem na jakość i ilość czytelników?

Wioleta: Uważam, że czytelnicy nie zwracają uwagi na liczbę lików czy serduszek. Oni patrzą na teksty, na opinie i komentarze. Te wszystkie plusiki i udostępnienia są ważne dla nas blogerów. To one mówią nam o popularności naszej pracy, czy faktycznie robimy coś wartościowego. Może być również wykładnikiem dla marek i firm z nami współpracującymi. Kupowanie „fanów” daje fałszywy obraz – przede wszystkim dla nas, to trochę jak kupienie fałszywego CV. ;)

Redakcja VitWoman: Dziękujemy Wiolu za rozmowę. Mamy nadzieję, że Twoje słowa wspomogą początkujących blogerów. A Tobie życzymy sukcesów zarówno w życiu blogowym, jak i prywatnym.

Wioleta: Dziękuję bardzo.

Ocena

User Rating

0 (0 Votes)

Summary

9,0Score

9,0

author-avatar

Mama trzyletniego Kuby, autorka bloga: www.mama-kubusia.pl.

Brak komentarzy do "Czy blogerowi trudno zdobyć zaufanie czytelników? Wywiad z Wioletą Galla, autorką bloga mama-bloguje.com"

    Skomentuj

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Facebook

    Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress