Ilona Adamska: Wdzięczność to najtańszy bilet do szczęścia

Redaktor naczelna Imperium Kobiet i Law Business Quality, wydawca i autorka kilkunastu książek, opowiada o Europejskim Klubie Kobiet Biznesu, a także zdradza dlaczego warto być wdzięcznym za każdy dzień i czy uroda faktycznie bywa przekleństwem w prowadzeniu biznesu.

ilona adamska

Od ponad 14 lat działasz z kobietami i dla kobiet. Nie jesteś już tym zmęczona?

Ilona Adamska: Nigdy w życiu. Choć nie ukrywam, że zdarzają mi się momenty zwątpienia albo dni, kiedy mówię sobie, że mam ochotę to wszystko zostawić i wyjechać w podróż dookoła świata, zapominając o wszystkich swoich problemach. Czas, który nastał, nie jest ani łatwy, ani przyjemny do robienia tego, co do tej pory robiłam. Nie mogę organizować spotkań networkingowych, gal, eventów, konferencji. Wydarzeń, które integrują kobiety, wspierają ich biznesy, rozwijają. Owszem – część działań przeniosłam do sieci, ale to nie to samo, co spotkania na żywo. Brakuje mi tej wymiany szczerych uśmiechów, podania sobie dłoni, przytulenia, pogadania jak z przyjaciółką. Staram się jednak myśleć pozytywnie. Depresja mi nie grozi, bo pochodzę z malowniczych gór Bieszczadów. Kobiety stamtąd są silne, niezniszczalne. Nie boją się kryzysów (śmiech).

W lipcu 2020 roku reaktywowałaś po przerwie Europejski Klub Kobiet Biznesu. Patrząc, czego dokonałaś w tak niełatwym czasie, mogę tylko pogratulować!

Mówiąc nieskromnie, wystrzeliłam z pełną mocą, jeśli chodzi o Klub. Zaprosiłam do projektu m.in. Panią Teresę Rosati, która zgodziła się zostać Ambasadorką Klubu (o czym wspominały takie media jak Wysokie Obcasy czy Onet.pl). Nawiązałam współpracę z organizacją Hiszpania de Luxe, która ściśle współpracuje z Ambasadą Hiszpanii. Chcemy w najbliższym czasie (kiedy już wszystko wróci do normy) zorganizować wyjazd naszych członkiń do Hiszpanii, by nawiązać współpracę z tamtejszymi klubami biznesowymi dla kobiet i wymienić się doświadczeniami. Jestem też w trakcie rozmów jeszcze z dwoma ambasadami, ale dopóki nie dojdzie do ustalenia konkretów, na razie nie chcę wyjawiać szczegółów. Zrezygnowałam z kilku swoich projektów biznesowych na rzecz rozwinięcia tego Klubu, bo wiążę z nim ogromne plany i nadzieje. Chcę, aby Klub był najbardziej znaną i cenioną organizacją dla przedsiębiorczych Kobiet w Polsce. Dałam sobie na to 3 lata. I wiem, że uda mi się, bo mocno wierzę w swoje marzenia. Wiem, że marzenia zawsze się spełniają, ale nigdy tym, którzy tylko marzą. Wiem też, że to nie meta, a odwaga i droga do realizacji marzeń są najważniejsze.

Jaka misja przyświeca Europejskiemu Klubowi Kobiet Biznesu?

Przede wszystkim integracja kobiet biznesu z Polski i krajów europejskich. Dbanie o ich PR, budowanie ich wizerunku w mediach. Networking. To również akcje społeczne i charytatywne (w listopadzie zorganizowaliśmy dwie sesje zdjęciowe do kalendarzy charytatywnych na rzecz Fundacji A.R.T. Przeciw Przemocy i Fundacji Opiekuńcze Skrzydła) z udziałem naszych członkiń. To weekendowe wyjazdy integracyjne (pierwszy za nami w Beskidzie Sądeckim; kolejny planowany jest w maju). To webinary, wywiady na kanał YouTubie promujące działania naszych klubowiczek. Jednym słowem: wspieranie się wzajemnie i podawanie sobie ręki – zwłaszcza teraz, w czasie kryzysu, gdy wiele branż przeżywa ogromne problemy finansowe. Mam przyjemność i wielką radość z tego, że mogę łączyć mądre kobiety o naprawdę dobrym sercu. To dziewczyny, które śmiało podpiszą się – podobnie jak ja – pod słowami Barbary Bush, która powiedziała kiedyś: „Posiadanie wielkiego serca nie ma nic wspólnego z wartością twojego konta bankowego. Każdy ma coś, co może dać innym”. I one to sobie dają w naszym Klubie. Czas, dobre słowo, życzliwość, wsparcie biznesowe.

Czym Twój Klub wyróżnia się na tle innych Klubów?

Zapleczem, które posiadam. Jestem wydawcą kilku magazynów, portali. Mam własną agencję PR-ową a zatem ogromne doświadczenie w budowaniu wizerunku firm i osób. Posiadam własną agencję eventową, która organizuje gale, eventy, konferencje oraz słynne już LWICE BIZNESU, plebiscyt, o którym piszą najważniejsza media w Polsce (laureatkami zaś są takie osobistości jak np. dr Irena Eris czy Jolanta Kwaśniewska). Od 20 lat pracuję jako modelka. Znam całe grono fotografów, stylistów, wizażystów. Zapewniam zatem naszym Klubowiczkom profesjonalne sesje wizerunkowe z najlepszymi specjalistami w tej branży. Poza tym mam pełną świadomość tego, że czasy nie są łatwe, dlatego też stawki i wpisowe do naszego Klubu są atrakcyjniejsze niż w konkurencyjnych Klubach. Zależy mi na tym, aby każdą z Pań było stać na to, aby móc wstąpić w nasze szeregi. Chcę wspierać i pomagać kobietom w drodze do ich sukcesu. Od 2 lat przechodzę przemianę duchową, mentalną, również i zewnętrzną. Zmieniłam priorytety. Do wielu spraw podchodzę zupełnie inaczej. Przede wszystkim z ogromną życzliwością, otwartością na drugiego człowieka i na pewno nie z myślą o tym, jak tu teraz najwięcej zarobić. Bo pieniądze dziś są, jutro ich nie ma, zwłaszcza gdy prowadzisz swój biznes. Jestem jednak wdzięczna Bogu za to, co mam. Za każdy dzień. Nie narzekam. Idę przed siebie. I tego Wam również życzę. Przede wszystkim nauczenia się wdzięczności, umiejętności dostrzegania tego, co macie. Cieszenia się z każdej najmniejszej rzeczy, przyjemności, która Was spotyka. Dziękowania za nie, bo „wdzięczność to najtańszy bilet do szczęścia”, jak napisała szwedzka pisarka Liv Larsson.

Skąd czerpiesz energię do działania?

Dla mnie sport zawsze był i jest na pierwszym miejscu. Trenuję boks, chodzę regularnie na siłownię, pływam. Jeżdżę na łyżwach. Przez 12 lat grałam w koszykówkę. Ważne są dla mnie również spotkania z ludźmi i współpraca z kobietami – to one dają mi największą energię do działania. Lubię, gdy coś się dzieje. Nie znoszę stać w miejscu. Nie lubię stagnacji. Kocham podróże i dobre książki.

Czy bycie modelką pomaga Ci w nawiązywaniu biznesowych kontaktów? Mówią, że uroda bywa przekleństwem…

I coś w tym jest. Prawda jest taka, że wiele kobiet usuwa mnie z Facebooka, gdy zamieszczam swoje zdjęcia z sesji lub gdy promuję marki czy makijaże, które wykonują zaprzyjaźnione ze mną koleżanki wizażystki. Moim głównym celem jest zareklamowanie ich ciężkiej pracy, której teraz mają mniej i szczególnie teraz tego potrzebują. Od lat wspieram polskie marki i cieszę się, gdy mogę w swoich social mediach pokazać ich najnowsze kolekcje. Uroda bywa dla mnie przekleństwem, ale chyba głównie dlatego, że nie mogę znaleźć partnera, który będzie widział we mnie więcej niż tylko ładne ciało. Wbrew pozorom atrakcyjnym kobietom trudno jest znaleźć kogoś, kto nie będzie zazdrosny, kto będzie ufał, kto nie będzie z góry zakładał, że jego partnerka flirtuje z setką innych mężczyzn. Ładna buzia to także nieustanne plotki, podejrzenia, że wiele rzeczy załatwiłaś przez łóżko albo udało Ci się, bo spodobałaś się jakiemuś klientowi. Piękne kobiety muszą dawać z siebie dwa razy więcej, żeby udowodnić, że mają wiedzę, są przedsiębiorcze, mądre, a nie tylko dobrze wyglądają.

Plany na rok 2021?

Nowe książki: „Siła prawdy. O trudnej sztuce bycia sobą” oraz „Kobiety sukcesu o pasji w biznesie”, a także organizacja 6. edycji LWIC BIZNESU. Jestem dumna i szczęśliwa, bo udział w projektach potwierdziły mi już takie nazwiska jak prof. Bralczyk, Andrzej Pągowski, Jakub B. Bączek, Teresa Rosati, Monika Zamachowska, Anna Maruszeczko, Paulina Smaszcz czy Katarzyna Glinka. A to dopiero początek! Życie jest piękne! Pamiętajcie!

Rozmawiała: Honorata Dyjasek

Polub i udostępnij:

Ocena

User Rating

0 (0 Votes)

Summary

9,9Score

9,9

Brak komentarzy do "Ilona Adamska: Wdzięczność to najtańszy bilet do szczęścia"

    Skomentuj

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Facebook

    Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress