Kobieta i jej role? – wypowiedź Anny Urbańskiej

Coraz częściej podczas różnych rozmów padają pytania, czy da się być kobietą idealną i jeszcze prowadzić biznes? Ja nie wiem, czy się da. Ja go prowadzę. Czy jestem idealna? To zależy…?

11185779_10207199751138318_1559059765

Jak to wszystko pogodzić?
Często jesteśmy przecież mamą, żoną, partnerką, szefową, córką, wnuczką, siostrą… i pełnimy jeszcze setki innych ról, które same sobie narzucamy.

Jakiś czas temu podczas rozmowy z moją coach zostałam poproszona o wymienienie swoich wszystkich ról, w jakie w codzienności wchodzę. Obok tych, które wymieniłam wyżej, pojawiło się jeszcze kilka innych.

Były wśród nich: przyjaciel, kochanka (chodzi o seksualność, nie o bycie tą trzecią), kucharka, sprzątaczka, piekarz chleba, ogrodnik, pomocnica, kumpela, fajna sąsiadka… i pewnie bym je tak mnożyła, gdyby nie pytanie: „I co jeszcze”? „Ania, zwariowałaś?”.

Potem usłyszałam o tym, że my, kobiety, przesadzamy. Że zbyt wiele od siebie wymagamy. Że chcemy być idealne w każdej roli. I rzecz, która mnie wbiła w ziemię: to samo pytanie zadano facetom, podczas sesji coachingowych. Ich odpowiedzi były zgoła inne. Na pytanie: „Wymień swoje role życiowe”, najczęstsze odpowiedzi brzmiały:
mężczyzna nr 1: „ Mąż, zarabiam pieniądze”;
mężczyzna nr 2: „Jestem ojcem i sprzedawcą”;
mężczyzna nr 3: „Mąż, ojciec, szef, czasem syn”.
Można by tak mnożyć te wypowiedzi, ale były tendencyjne. Najwięcej ról, które wymienił jeden mężczyzna wynosiło cztery!

A my, kobiety, co najmniej kilkanaście. Facet albo zajmuje się dziećmi, albo zarabia. Albo skopuje ogródek, albo myje auto. Albo gotuje, albo czyta dziecku. I oczywiście nie chodzi o to, że mężczyźni są lepsi czy gorsi. Chodzi o to, że my chcemy być mistrzyniami świata we wszystkich dyscyplinach, na wszystkich olimpiadach, dla wszystkich jednocześnie.

Sama siebie obserwuję. Jak obieram ziemniaki do obiadu, to od razu słucham angielskiego, żeby nie marnować czasu. W tym czasie jednocześnie są włączone pralka i zmywarka. Jak przemieszczam się autem, to wykonuję zaległe rozmowy telefoniczne, w korku przeglądam gazetkę reklamową z mojego ulubionego marketu i jeszcze czyszczę kokpit mojego auta. Nawet jeśli dotyczy to przyjemności jest podobnie. Jak już idę dbać o siebie do łazienki, to pełen hurt: mycie, golenie, peeling, maseczka, lakier i co się jeszcze da.

Patrzący na to inni z boku, mówią: „ale jesteś wspaniała, ale dajesz radę”. Chodzący wzór, ideał, tyle rzeczy jednocześnie!

A jaka jest rzeczywistość?

Ciągle mamy do siebie pretensje, że nie wszystko jest tak zrobione jak byśmy chciały. Że i może dom wysprzątany, ale paznokcie niepomalowane. Że obiad ugotowany, ale raport do pracy nienapisany. Że rodzice odwiedzeni, ale już bajka na wieczór dla dziecka nie jest przeczytana.

Większość mężczyzn byłaby z siebie zadowolona i dumna. Inaczej myślą, niż my.
Są lepsi, gorsi? Nie o to chodzi. Po prostu tyle od siebie nie wymagają.

Wracając do mojej sesji coachingowej, wybrałam 5 najważniejszych dla siebie ról: mamy, partnerki, córki, szefowej i pisarki. I, z zaskoczeniem stwierdzam, że dobrze mi w nich.

Zdecydowałam, że nie chcę być już najlepsza. Zdecydowałam, że chcę być wystarczająco dobra. I chcę z radością prowadzić mój biznes, nie mając do siebie pretensji, że z sąsiadką rozmawiałam 3 minuty, nie kwadrans, a chleb kupiłam w piekarni, a nie piekłam nocą.

I jestem szczęśliwsza.
I mam odrobinę więcej czasu :)
I przyjemniej mi, tak po prostu, na co dzień.

Autor: Anna Urbańska

ania_male

Polub i udostępnij:

Ocena

User Rating

5 (2 Votes)

Summary

9,9Score

9,9

author-avatar

Zachęcamy do kontaktu wspolpraca@vitwoman.pl

Brak komentarzy do "Kobieta i jej role? - wypowiedź Anny Urbańskiej"

    Skomentuj

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Facebook

    Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress