Aneta Wątor: Czasem jak bardzo czegoś chcesz to dzieją się rzeczy, których się nie spodziewasz [WYWIAD]

Aneta Wątor jest pasjonatką filozofii Dalekiego Wschodu, trenerem rozwoju osobistego i zawodowego. Poprzez szkolenia pomaga realizować cele zarówno zawodowe, jak i osobiste. Szkoli zgodnie z metodą małych kroków Kaizen. W jej warsztatach i kursach uczestniczyło już ponad 1000 osób. Jest autorką projektu „Kobieta w Biznesie”, Dziennika Celów, oraz kursu Kaizen online. Dziś opowiada nam o swoich początkach i o sukcesie „Dziennika realizacji celów Kaizen”.

Od jak dawna zgłębia Pani metodę Kaizen i co było inspiracją?

Od dwutysięcznego jedenastego roku jestem trenerem umiejętności miękkich, wszystko zaczęło się od sprzedaży nieruchomości ponad dziewięć lat temu. Pracowałam w firmach deweloperskich sprzedających mieszkania i domy, w związku z faktem, że zawsze lubiłam sprzedawać i dobrze czułam się w kontaktach z innymi ludźmi zaczęłam organizować szkolenia, gdzie to uczyłam innych sprzedaży, były to szkolenie otwarte oraz szkolenia firmach deweloperskich dla ich personelu. W jednej firmie, z którą współpracowałam zaczęto wprowadzać metodę Kaizen, pierwszy raz odkąd się z nią spotkałam zakochałam się po uszy. Bo to coś czego dokładnie w tamtym momencie potrzebowałam, metoda na ogarnięcie chaosu uporządkowanie przestrzeni wokół siebie oraz własnych myśli, strategia biznesowa na to jak działać szybciej skutecznie i efektywniej. Kupiłam wszystkie możliwe książki z tego zakresu i zaczęłam własną edukację, później kończyłam różnego rodzaju kursy i szkolenia, w tym momencie kończę studia podyplomowe z metody Kaizen właśnie.

Czy początki były trudne?

Początki zawodowe jak w każdej dziedzinie były trudne. Przez około dwa lata prowadząc własną działalność gospodarczą musiałam korzystać z innych źródeł dochodu, dla przykładu byłam też projektantem wnętrz wcześniej sprzedałam nieruchomości projektowałem wnętrza i to robiłam równolegle ze szkoleniami miękkimi dla firm i z metodom Kaizen. Bardzo dużo zainwestowałam w rozwój osobisty, nie ukrywam więc stale musiałam mieć wysokie dochody aby móc utrzymać nie tylko siebie, ale też swoją edukację. Zawsze pracowałam długo, odkąd pamiętam pracowałam po 12 h dziennie. Dziś nie ukrywam też mi się to zdarza. pracuje także w niedzielę chociaż luźniej. Natomiast jest to czas kiedy piszę nowe teksty odpowiadam na pytania tak jak tutaj do tego wywiadu.

Jak motywuje Pani innych do sięgnięcia po tą metodę?

Ja myślę że wszyscy inni sami się motywują do tego, żeby sięgnąć po tą metodę. Widząc jakie mam rezultaty nie da się tego ukryć, jeżeli ktoś śledzi mnie na Facebooku, Instagramie widzi jak szybko udaje mi się realizować moje cele właśnie poprzez tą metodę. Dla przykładu organizuję spotkanie Kobieta w biznesie i to jest moje kolejne źródło dochodu w tym momencie . Spotkania te organizuje od około półtora roku i bardzo szybko media ogłosiły, że spotkania te pokochały nie tylko przedsiębiorcze Polki. Wyszłam z tymi spotkaniami na miasta takie jak Warszawa. Wrocław, Katowice, Poznań, Trójmiasto, Białystok i ku mojemu zdziwieniu zakończyło się to naprawdę wielkim zadowoleniem uczestników. Wysyłam największy motywator. Jak widzisz że inni ludzie korzystają z tej metody sami wdrażają ją swoje życie i dzięki temu jest im lepiej.

Dziennik realizacji celów okazał się strzałem w dziesiątkę, czy spodziewała się Pani takiego zainteresowania nim?

Szczerze powiedziawszy nie. Był to mój kolejny pomysł biznesowy i bardzo obawiałam się ryzyka, przecież na wydanie takiego produktu, marketing w internecie i wszelkie działania sprzedażowe potrzebne są spore środki pieniądzy. Użyłam jednak sprytu zamiast pieniędzy czyli skłoniłam się ku jednej z zasad Kaizen, która brzmi właśnie tak „użyj sprytu zamiast pieniędzy”. Żeby zminimalizować ryzyko biznesowe wydałam dziennik za pomocą kampanii crowdfandinggowej na wspieram.to. Bardzo szybko zjawili się chętni do zakupu dziennika w przedsprzedaży. Ludzie po prostu kupowali te dzienniki wiedząc że jeszcze nie są wydrukowane i trafią do niej za około półtora miesiąca czasu. Ponad 100 osób zaufało mi w ten sposób. Zaufały mi także duże firmy, które zdecydowały się na reklamę swojej marki w tym dzienniku. Jedna nawet na dzień dobry kupiła 100 szt. dziennika dla swoich pracowników i poprosiła mnie o trzy szkolenia Kaizen oraz wystąpienie motywacyjne. Czasem jak bardzo czegoś chcesz to dzieją się rzeczy, których się nie spodziewasz i tak było też w tym przypadku. Jestem bardzo dumna z dziennika celów Kaizen oraz z szybkości w jakiej się rozchodzi cały czas. Dziennik kupować można na stronie www.dziennikcelow.pl

Jakie ma Pani dalsze plany?

Działać cały czas i robić to co kocham. Chcę, aby spotkania Kobieta w biznesie były spotkaniami, w których zakochają się przedsiębiorcze Polki i będą cyklicznie bywać na tych wydarzeniach, co około dwa miesiące w swoim mieście. Chciałabym stałe wspierać firmy i korporacje w szkoleniach miękkich oraz szkoleniach z metody Kaizen. A za kilka lat kto wie co jeszcze przyjdzie mi do głowy.

Ocena

User Rating

0 (0 Votes)

Summary

9,5Score

9,5

author-avatar

Zachęcamy do kontaktu wspolpraca@vitwoman.pl

Brak komentarzy do "Aneta Wątor: Czasem jak bardzo czegoś chcesz to dzieją się rzeczy, których się nie spodziewasz [WYWIAD]"

    Skomentuj

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Facebook

    Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress