Najczęstsze pułapki na drodze rozwoju osobistego

Warsztaty rozwojowe, sesje coachingowe, wykłady motywacyjne, praca z ciałem, ustawienia systemowe… Oferta usług dotyczących samorozwoju i poszerzania świadomości jest obecnie tak szeroka, że chyba każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Wydaje się również, że z roku na rok wciąż wzrasta zainteresowanie rozwojem osobistym i tego typu usługami. Oznacza to, że coraz więcej osób w naszym kraju chce świadomie przeżywać swoje życie, cieszyć się lepszymi związkami i pracą…

Jednak – jak w każdej podróży czy procesie – tak i tutaj możemy napotkać różnego rodzaju pułapki. O tym czym one są i jak ich uniknąć piszemy poniżej.

Kwestia odpowiedzialności

Bardzo często idziemy na warsztaty rozwoju osobistego z nadzieją, albo oczekiwaniem, że wreszcie uda nam się rozwiązać jakiś problem. Oczywiście jest to najlepsze, co możemy zrobić, kiedy faktycznie nie radzimy sobie z emocjami, albo wciąż powtarzamy te same błędy w relacjach. Wtedy podjęcie terapii albo wejście na ścieżkę rozwoju i samopoznania są najlepszym możliwym krokiem, jaki możemy wykonać. O wiele lepszym, niż szukanie ukojenia w używkach, albo udawanie, że problem nie istnieje (lub sam się rozwiąże).

Czasami jednak kładziemy całkowitą odpowiedzialność za zmianę na barkach terapeuty czy prowadzącego grupę rozwojową. Wydaje nam się, że kolejny warsztat wreszcie „zadziała”, zupełnie jakby pożądany efekt miał się zadziać jak za użyciem czarodziejskiej różdżki. Tymczasem odpowiedzialność za nasze życie zawsze powinna przede wszystkim spoczywać w naszych rękach. Pełne uświadomienie sobie tego, że to my sami kierujemy naszym życiem i decyzjami (mimo, że terapeuta nam w tym towarzyszy) z jednej strony może na początku budzić lęk, ale z drugiej przywraca nam ogromną siłę i świadomość sprawczości. Niezależnie, czy ktoś nam doradzi jak mamy postąpić w danej sytuacji czy też nie – konsekwencje naszych decyzji i tak poniesiemy sami. Dlatego prawdziwą wartością naszego rozwoju powinno być poznawanie siebie, swoich potrzeb i nauka polegania coraz bardziej na sobie, swoich ocenach i wyborach.

Kręcenie się w kółko

Kolejną pułapką na tej pięknej drodze rozwoju jest „kręcenie się w kółko”, analizowanie problemu z każdej możliwej strony. Wtedy kieruje nami przekonanie, że jeszcze coś trzeba przerobić, przeczytać, przeżyć, zanim będziemy w stanie wprowadzić zmiany w życie.

Natomiast często w ten sposób tylko oszukujemy sami siebie i usprawiedliwiamy swoją rzekomą niegotowość do podjęcia ważnych kroków.

Usprawiedliwianie zachowania innych

Osoby, które przeszły swoją terapię, dodatkowo uczęszczały na wiele warsztatów i jeszcze zwyczajnie fascynują się rozwojem, często mają tak bogatą wiedzę, że potrafią wytłumaczyć sobie negatywne zachowania innych. Jest to oczywiście ogromna zaleta. Pod warunkiem, że nie usprawiedliwiamy czyjegoś złego traktowania nas.

Oto przykład: ktoś nam bliski wyładowuje swoją złość na otoczeniu, a my doskonale wiemy, że jego zachowanie prawdopodobnie ma źródło w pewnych przeszłych wydarzeniach. Oczywiście jesteśmy bogatsi o tę wiedzę i możemy teraz zareagować odpowiednio do sytuacji, w zdrowy sposób. Ale nie oznacza to, że mamy przymykać oczy na coś co nas rani i pozwalać komuś przekraczać nasze granice (tylko dlatego, że wiemy skąd dane zachowanie się bierze).

Uwielbiamy warsztaty

Zdarza się, że osoby, które często biorą udział w różnego rodzaju warsztatach, zwyczajnie zaczynają je lubić. „Wczasy z rozwojem”, „Odkryj swoją pasję”, „Przyciągnij miłość marzeń” – większość szkoleń nie tylko zachęca swoją nazwą i tematyką, ale także bardzo bogatym programem. Poza tym, zazwyczaj dzieje się też tak, że osoby zainteresowane rozwojem spotykają podczas warsztatów podobnych do siebie ludzi i nawiązują ciekawe kontakty.

Takich dodatkowych zalet związanych z rozwojem jest mnóstwo. Podczas sesji grupowej czujemy się bezpiecznie, nie boimy się otworzyć i mówić o sobie. Trzeba jednak pamiętać o tym, by tego typu spotkania traktować przede wszystkim jak „laboratoria” – sytuacje stworzone po to, byśmy w bezpiecznej atmosferze mogli ćwiczyć różne narzędzia rozwoju, a potem byśmy mogli pójść do swojego domu czy miejsca pracy, bogatsi w nowe umiejętności.

„Kiedyś zacznę realizować marzenia”

Oto kolejna z postaw-pułapek. Otóż, czasami doskonale wiemy, co należy zrobić, aby osiągnąć upragniony cel. A mimo to, na teorii się kończy. Załóżmy, że podczas coachingu założyliśmy sobie cel, że w ciągu pół roku zwiększymy swoje przychody o 50%. Przeanalizowaliśmy swoją sytuację; przekształciliśmy negatywne przekonania w te wspierające; rozważyliśmy wszelkie dostępne nam źródła przychodu; wiemy nawet, w które lotto opłaca się grać i sprawdziliśmy, że losowania Keno24/7 odbywają się co 4 minuty. Gdyby ktoś z boku na nas popatrzył, to mógłby podsumować naszą wiedzę słowami: „Ten to chyba znalazł odpowiedzi na wszystkie pytania w ważnej dla siebie dziedzinie”.

Natomiast mimo to, nasza wiedza teoretyczna nie zostaje wdrożona w życie, czy przekuta w realny, praktyczny plan działania. Bo wciąż nam się wydaje, że „przecież mamy czas”. Tak oto wiele osób odkłada swoje marzenia na później i wcale nie jest to rzadko spotykane zjawisko.

Jak naprawdę korzystać z rozwoju?

Tony Robbins, jeden z najsłynniejszych mówców motywacyjnych świata powiedział kiedyś, że zmiana często zadziewa się wtedy, gdy wychodzimy ze swej strefy komfortu, gdy przekraczamy swoje własne granice. Jest w tym sporo prawdy, bo często wypracowanie nowego sposobu zachowania czy patrzenia na świat wiąże się z przekraczaniem własnych lęków i przeżywaniem nierzadko trudnych emocji.

Nikt nie wykona tej pracy (często trudnej, ale jednocześnie pięknej i odkrywczej) za nas. A jeśli ktoś obiecuje nam szybkie efekty, bez mierzenia się z tym, co w nas trudne, to lepiej poszukać innych warsztatów. Na naszej stronie, w zakładce rozwój osobisty znajdziecie same sprawdzone i polecane przez nas formy samorozwoju dotyczące zarówno psychologii, motywacji, samorealizacji, czy wartych przeczytania książek.

Już starożytni wiedzieli, że największym sekretem mądrych ludzi jest maksyma „poznaj samego siebie”, którą umieszczono na świątyni w Delfach. Właśnie na tym polega piękno rozwoju osobistego – wciąż na nowo, odkrywamy samych siebie, zdejmując kolejne warstwy iluzji i nieprawdy, zupełnie tak, jakbyśmy obierali cebulę. Nie ma chyba lepszej i bardziej fascynującej podróży niż podróż w głąb siebie. Warto jednak pamiętać o wspomnianych wyżej pułapkach na ścieżce rozwoju. Swój progres poznamy zazwyczaj po tym, że dzisiaj jesteśmy chociaż odrobinę bardziej prawdziwi, życzliwi i pogodzeni ze sobą niż byliśmy wczoraj.

Ocena

User Rating

0 (0 Votes)

Summary

9,5Score

9,5

author-avatar

Zachęcamy do kontaktu wspolpraca@vitwoman.pl

Brak komentarzy do "Najczęstsze pułapki na drodze rozwoju osobistego"

    Skomentuj

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Facebook

    Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress