Kinga Bogdańska o książce „Mistrzyni Swojego Życia” [WYWIAD]

 

Prywatnie jest mamą 2 dzieci, zawodowo od 7 lat jest coachem i szkoleniowcem, od 5 lat prowadzi własny biznes. W lutym ukaże się jej książka. O „Mistrzyni Swojego Życia” opowiada jej autorka, Kinga Bogdańska. 

Czemu akurat „Mistrzyni Swojego Życia”?

– W związku z tym, że projekt o którym mówiłam wcześniej nazywał się „Zaprojektuj swoje życie” i stanowi program dość ogólny czyli skierowany jest zarówno do kobiet jak i do mężczyzn, a ja właściwie chciałabym pomagać kobietom bo jest mi to bliższe sercu. Ostatnio dość mocno pracuję właśnie z kobietami i uważam, że jest to zapisane w mojej życiowej misji. Chciałabym wspierać kobiety, pomagać im się rozwijać, pomagać określać swoje cele życiowe i swoją własną drogę życiową. Ta nazwa sama do mnie przyszła. Żonglująca mama, mama, która łączy wiele rzeczy w całość, ma wiele ról do spełnienia, zadań do wykonania i nie może być jednocześnie wszędzie.. Sama byłam taką żonglującą mamą w chaosie. Mistrzyni Swojego Życia to kobieta, która to wszystko reguluje, łączy, układa pod siebie, znajduje czas dla innych, dla pracy, dla męża, dzieci itd. Kiedy znajdzie potencjał, swój wewnętrzny, wewnętrzny dar, który pomaga harmonizować to wszystko i pomaga jej stać się mistrzynią swojego życia i osobą która dokładnie wie gdzie indzie, w jaki sposób idzie, jakimi drogami podąża, z czyjej pomocy korzysta, jakie podejmuje decyzje i oczywiście czy ponosi konsekwencje tych decyzji. To wszystko zależy od niej. Nazwy te same do mnie przyszły, intuicyjnie. Tak czułam.

Skąd pomysł na jej napisanie?

– To jest dość skomplikowane. Tak naprawdę, zaczęło się od powstania projektu rozwojowego, podczas którego brało udział ponad 500 osób. Z sukcesem zakończyło ten projekt o wiele mniej osób. Wnioski, które później otrzymałam od klientów i klientek oraz moje własne przemyślenia spowodowały, że postanowiłam poprzez książkę dotrzeć do większego grona odbiorców. W lipcu tego roku postanowiłam zrealizować ten pomysł.

Czy historie opisane w książce „ Mistrzyni Swojego Życia” to realne historie z Pani życia?

– Tak, ta książka jest takim rzeczywiście spisem tego co się w moim życiu wydarzyło i tego jak z tych trudności wychodziłam, jakich technik używałam żeby poradzić sobie w tych gorszych momentach i w jaki sposób wyciągać wnioski na przyszłość. Tak, tak książka jest oparta na moim własnym doświadczeniu. Myślę, że w ten sposób jest bardziej autentyczna i pomaga też innym kobietom zrozumieć, że czerpiąc z siebie i ze swoich doświadczeń można osiągnąć spokój i harmonię w  życiu.

Pani książki mają dawać czytelniczkom siłę? Uczyć czegoś?

– Moja książka ma przede wszystkim pokazywać jedno, że jeśli chce się osiągnąć coś w życiu to trzeba włożyć w to dużo pracy. Nie jest to lekka i przyjemna lektura do poduszki, tylko rzeczywiście narzędzie dzięki któremu można dojść w swoim życiu daleko, ale tylko poprzez energie siłę i czas poświęcony sobie samej i ogarnianiu codziennej rzeczywistości, temu co się działo w przeszłości i skutecznemu planowania przyszłości. Tak, ta książka ma zmieniać życie kobiet, a przede wszystkim zmieniać ich myślenie o nich samych. Od tego trzeba zacząć.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

– Myślę, że jeśli czujesz, że jesteś na zakręcie życia, jeśli czujesz, że coś Ci w życiu nie idzie lub jeśli czujesz, że podejmujesz różne działania i jest ich bardzo dużo i czujesz, że przepływa Ci to wszystko przez palce i nic nie przynosi efektu.. Powinnaś tę książkę przeczytać bo znajdziesz w niej podpowiedzi jak to wszystko na spokojnie i w zgodzie ze sobą połączyć.

Swoją misję życiową określa Pani jako „bycie iskrą zmian” skąd wzięła się w Pani chęć wspierania innych, kobiet i mężczyzn, w tym tak wymagającym procesie jakim jest zmiana?

– Wydaje mi się, że misja to nie jest coś co sobie wymyślamy. To jest w sercu albo tego nie ma. Moja chęć wspierania innych powstawała poprzez lata mojego własnego rozwoju, moich własnych doświadczeń, tego jakie osoby stawały na mojej drodze, albo tego jak określali klienci moją osobę. Po prostu samo wynikło to, że jestem do tego stworzona, że to jest właśnie ta odpowiednia droga, którą idę. Sama czuję wtedy radość, spokój i szczęście. Niesamowicie cieszy mnie i daje wiarę w to co robię jest fakt gdy moi klienci osiągają sukcesy, czy przechodzą różne trudne zmiany, ale również informacja zwrotna od nich, że ta droga, którą kroczyliśmy była dla nich bardzo ważna, a ja byłam w niej dość ważnym ogniwem. Myślę, że to jest po prostu dar od Boga.

Czy myśli Pani, że bez swojej indywidualnej drogi, o której opowiada Pani we wstępie do książki byłaby Pani taką Mistrzynią jaką jest teraz?

– Myślę, że każdy z nas, nie wiem czy na górze.. ale gdzieś ma zapisaną swoją drogę życiową. Jeśli tylko potrafi wyciągnąć z niej wnioski to jest w stanie być mistrzem swojego życia. W zależności od tego czy jesteśmy uważni na to co się dzieje w naszym życiu i wyciągamy odpowiednie wnioski, analizujemy je i wyciągamy lekcje na przyszłość, to jesteśmy w stanie bardzo dobrze funkcjonować i  iść swoim indywidualnym tokiem, nie papugując innych.

Czytając książkę można odnieść wrażenie, że jest ona niezwykle osobista jak i bardzo profesjonalna. W jaki sposób udaje się Pani utrzymać taki harmonijny balans pomiędzy jednym a drugim obszarem?

– Cieszę się, że Pani o czymś takim mówi, natomiast czasami mam wrażenie że absolutnie tego balansu nie ma. Życie niesie nam różne doświadczenia, różne sytuacje, w których rzeczywiście utrzymanie tego balansu bywa trudne.  Sytuacje w których już byłam pokazały mi,  że bark balansu, bark harmonii  i zatracanie się bardziej w którymś z tych obszarów powoduje, że absolutnie nie ma  efektywności i przepływu w tych innych. Kiedy to zrozumiałam to rzeczywiście na dany moment – staram się jak najbardziej utrzymywać harmonię. Spokój, dbanie o siebie – przepływy w tych wszystkich obszarach i w obszarze prywatnym i zawodowym i we wszystkich innych obszarach, są dla mnie ważne w życiu.

Pisze Pani, że każdy swoją drogę powinien znaleźć sam, a Pani może jedynie wskazać kierunek. Czy istnieje jakiś sposób na wsparcie kobiet w znalezieniu czasu tylko dla siebie, na wsłuchanie się w swoje własne potrzeby?

–  Czy jest coś takiego jak złoty sposób? Myślę, że nie ma czegoś takiego jak złoty sposób. Każda z nas jest wyjątkowa, indywidualna, każda z nas ma inną historię swojego życia, ma inne relacje, ma inne zasoby. Natomiast myślę, że warto przysłuchiwać się i obserwować inne osoby, które są już dalej na tej drodze życiowej i sprawdzać jak one doszły do tego swojego mistrzostwa. Jaką pracą, wynikami, jakimi narzędziami, jakimi technikami,  doszły to takiego momentu w którym są to jest raz, potem sprawdzać te narzędzia na sobie, bo nie każda technika, nie każde narzędzie będzie stworzone dla każdej kobiety i po prostu trzeba znaleźć takie swój własne. Takie z którym i serce i umysł i ciało będą zgodne.

Jakie są Pani dalsze plany w związku z promocją książki? Czy przewiduje Pani spotkania autorskie w różnych miastach?

– Premierę książki „Mistrzyni Swojego Życia” mamy zaplanowaną na luty, następnie planujemy raz w miesiącu spotkania autorskie w większych częściach Polski. Oczywiście jeśli uczestniczki wyrażą chęć ugoszczenia nas w mniejszych miejscowościach, z wielką ochotą również tam dojdziemy.

Polub i udostępnij:

Ocena

User Rating

5 (1 Votes)

Summary

9,8Score

9,8

author-avatar

Zachęcamy do kontaktu wspolpraca@vitwoman.pl

Brak komentarzy do "Kinga Bogdańska o książce "Mistrzyni Swojego Życia" [WYWIAD]"

    Skomentuj

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Facebook

    Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress