„Jak nie zabiłam męża” recenzja książki, którą powinna przeczytać każda kobieta

kennedy leigh anal porn Nie me idealnych związków, i nawet jeżeli kochasz swojego partnera najbardziej na świecie, to przynajmniej kilka razy dziennie uświadamiasz sobie, że są rzeczy, za które tak samo mocno go nienawidzisz. Książka godna polecenia. Taka, przy której można śmiać się do łez. Mnóstwo w niej obserwacji dotyczących samego związku dwóch osób, jak i rodzicielstwa czy też pracy oraz życia codziennego.

jak nie zabiłam męża

Mary się pogubiła

Główna bohaterka książki, Mary, jest z pozoru naprawdę szczęśliwą mamą dwóch ukochanych synków, którzy nie pojawili się w jej życiu z przypadku, a z wielkiej i prawdziwej miłości.

I chociaż to wydaje się być idealny scenariusz, na który również nabierają się jej przyjaciółki, to sama bohaterka przestaje być w związku szczęśliwa, i zaczyna coraz częściej myśleć o rozwodzie.

Czy zatem Mary nie kocha męża?

Kocha! Jednak sytuacja, w której się znalazła zaczyna ją przerastać. Jest nią zirytowana i nie chce już dłużej tak żyć. Mimo to, zanim podejmie tą ostateczną decyzję, która może zmienić raz na zawsze całe jej życie, postanawia wypunktować sobie wszystkie przewinienia jej męża – Joela.

Lista ta ma powstawać przez pół roku. Jednak Mary ustala, że jeżeli Joel przekroczy w tym czasie pewną magiczną liczbę „grzechów” nie będzie już odwrotu. Odejdzie od niego wraz z dziećmi, i pozbawi go domu.

Oczywiście jej pomysł negują najbliżsi, którzy obserwując jej życie z boku twierdzą, że nie mogła sobie wymarzyć lepszego. Mary jednak nie widzi innego wyjścia, i ma już dość męża, który najwyraźniej nadal nie dorósł do roli ojca.

Do czego prowadzi tworzona przez nią mozolnie i zapełniająca się z prędkością światła lista? Mary, która przed rozpoczęciem jej tworzenia kochała swojego męża, mimo ogromu jego drobnych przewinień, zaczęła na niego patrzeć przez pryzmat jego grzeszków.

Zgorzkniała kobieta?

Mimo, iż książka jest pełna humoru, to momentami odnoszę wrażenie, że nasza główna bohaterka jest po prostu zmęczona życiem i nieco zgorzkniała. Wprawdzie każda czytelniczka z pewnością odnajdzie w Joelu jakąś część swojego partnera, jednak czy brudne skarpetki rozrzucone po mieszkaniu albo zgubione klucze czy ładowarka powinny być rzekomym powodem do rozwodu?

Powieść należy traktować pół żartem, pół serio.

Polub i udostępnij:

Ocena

User Rating

0 (0 Votes)

author-avatar

Zachęcamy do kontaktu wspolpraca@vitwoman.pl

Brak komentarzy do ""Jak nie zabiłam męża" recenzja książki, którą powinna przeczytać każda kobieta"

    Skomentuj

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Facebook

    Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress