Jak książka „Pupy ogonki i kuperki” jest postrzegana przez młodych czytelników i ich rodziców?

Autor jest biologiem, podróżnikiem, doktorem nauk przyrodniczych i przewodnikiem po Antarktydzie i Arktyce w firmie „Polar Latitudes”. Jego ulubionym pytaniem, na które chętnie udziela odpowiedzi jest: ile pingwinów może zjeść niedźwiedź polarny? Mowa oczywiście o Mikołaju Golachowskim i jego książce „Pupy ogonki i kuperki”.

DSC_0134

Śmiało można mówić o popularności książki. W sieci aż roi się od pozytywnych komentarzy w serwisach internetowych, blogach czy na forach. Chętnie też polecają ją swoim czytelnikom blogerki.

– Kiedy na zajęciach pani opowiadała o Antarktydzie i żyjących tam pingiwnach córka jako ciekawostkę podała informację dotyczącą  „armat ukrytych w zadkach pingwinów” wywołując oczywiście rozbawienie wśród dzieci, ale też wykazując się wiedzą – na swoim blogu przyznaje Webska (www.webska.me).

– Ja sama dowiedziałam się dzięki niej wielu ciekawych faktów, o których nie miałam zielonego pojęcia. Bo kto wiedział, że jętki oddychają pupą, a żuk bombardier strzela bąkami? Albo że pingwin to jedyny ptak, który lata gorzej niż jego kupa?? No? Na bogato. Mówię Wam – przyznaje na swoim blogu Mamoholiczka (www.mamoholiczka.pl), zaś Matka Polki (www.nietylkorozowo.blogspot.com) żartobliwie stwierdza – Powiecie Potrzebna ta książka jak w pupie koszula. A właśnie, że potrzebna! By Matkę z Ojcem rozśmieszyć, oporne dziecko wdzięcznym tematem do książek przekonać, wiedzę poszerzyć i na przyrodzie błysnąć, nie każdy zna się na pupach, o niee. Nie chcę autorowi włazić w pupę, ale żeby wymyślić taki temat na książkę to musi być geniuszem.

Babaryba ma to do siebie, że nie boi się trudnych tematów. W dostępnych u nich książkach, trudne kwestie są poruszone umiejętnie, interesująco, bez zbędnego nadęcia, które tylko krępuje. I dobrze, bo trudne tematy to codzienność. Umówmy się – fizjologia to codzienność. Nie ma sensu ograniczać naszego dziecka, zamykać go na pewne sprawy, budzić w nim poczucie winy czy wstydu, tylko dlatego, że temat krępuje nas dorosłych. A jeśli krępują Cię bąki i kupa, uwierz. Ta książka Cię z tego wyleczy, już po kilku stronach! – podaje portal informacyjno-rozrywkowy MamNaToSposób.pl

– Niestety nie da się ukryć przed dzieckiem do czego służy pupa, nie róbmy z tego tematu tabu. Ta ksiażka to doskonały sposób, by wyjaśnić dziecku co nieco, dając mu przy tym okazję do dobrej zabawy i nabrania przekonania, że również przy książkach można się świetnie bawić – zauważa Martyna na forum.

– Ej, ta książka jest naprawdę zabawna, a przecież wszystkie dzieciaki lubią się bawić. Autor wymyślił jak przemycić dzieciom sporo informacji o naturze zwierząt i myślę, że zadanie książki zostało spełnione w stu procentach – mówi Marta.

Ksiażka dostępna na stronie wydawnictwa Babaryba. Chcesz kupić? KLIKNIJ!

Polub i udostępnij:

Ocena

User Rating

5 (1 Votes)

Summary

9,8Score

9,8

author-avatar

Zachęcamy do kontaktu wspolpraca@vitwoman.pl

Brak komentarzy do "Jak książka "Pupy ogonki i kuperki" jest postrzegana przez młodych czytelników i ich rodziców?"

    Skomentuj

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Facebook

    Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress