Historia czytelniczki: mój brat nie zniósł presji.

W dzisiejszych, mimo deklarowanego wysokiego poziomu tolerancji- niezwykle trudno być sobą. Szczególnie wtedy, jeśli wyróżnia nas z tłumu niecodzienny wygląd, inne poglądy, czy rzucają się w oczy odmienny styl życia. Teoretycznie wszyscy deklarujemy się, że jesteśmy tolerancyjni, ale niestety w praktyce wygląda to już nieco gorzej. Ludzie odmienni z różnych względów często piętnowani są na każdym kroku, chociaż nikomu nie wyrządzają żadnej krzywdy. Przekonała się o tym Oliwia, której brat był homoseksualistą. I mimo tego, że Paweł nie afiszował się ze swoją odmienną orientacją- kiedy ten fakt wyszedł na jaw, jego życie nie było już takie jak dotychczas.

Sad-Man

 

MÓJ BRAT NIE ZNIÓSŁ PRESJI…

-Witaj Alicjo. Dziękuję Ci, że do nas napisałaś. Rzadko kiedy zdarza się, że ktoś z rodziny ma odwagę otwarcie rozmawiać o odmiennej orientacji jednego ze swoich bliskich. Dlaczego postanowiłaś opowiedzieć nam historię Pawła?
-Cześć. Wiesz, temat do dziś jest dla mnie bardzo bolesny- w końcu straciłam kogoś, kto był jedną z najważniejszych osób w moim życiu. I mimo tego, że od śmierci Pawła minęło już kilka lat- nadal mam w sobie wiele żalu, a także pretensji do samej siebie, że nie potrafiłam go przed tym wszystkim ochronić. Przecież był moim młodszym bratem, którym powinnam była się opiekować.

-Może zacznijmy od początku… Kiedy Paweł przyznał się do swojego homoseksualizmu? Otwarcie powiadomił o tym rodzinę i najbliższych przyjaciół, czy może sprawa wyszła na jaw zupełnie przypadkiem?
-Paweł zawsze różnił się od swoich rówieśników. Był jakby bardziej wrażliwy, dojrzały i miał niezwykle artystyczną duszę. Od dziecka dużo lepiej  dogadywał się z koleżankami i to z nimi spędzał najwięcej czasu. Początkowo nie zauważałam tego problemu. Wszyscy myśleliśmy, że jest po prostu dobrym kolegą, dziewczyny lgną do niego, a i łatwiej mu znaleźć wspólny język z płcią przeciwną. Nie da się ukryć, że mój brat był bardzo przystojnym mężczyzną, dlatego ciągła otoczka kobiet wokół niego nikogo tak naprawdę nie dziwiła. Kiedy Paweł poszedł do liceum poznał Radka. On również trzymał się głównie z dziewczynami. Cała rodzina cieszyła się, że Paweł wreszcie znalazł jakiegoś kolegę, z którym spędzał sporo czasu. Wiadomo- każdy facet potrzebuje porozmawiać z rówieśnikiem o typowo męskich sprawach. Niestety, pewnego dnia koledzy z klasy, którzy traktowali Pawła na dystans- przechwycili jego telefon komórkowy, w którym znajdowały się jego sms’y z Radkiem. Wtedy zaczął się prawdziwy koszmar.

-Dlaczego? Co takiego strasznego było w tych wiadomościach?
-Okazało się, że zarówno Paweł, jak i Radek są odmiennej orientacji i od jakiegoś czasu pozostają w dość bliskich stosunkach. Po prostu byli parą, co naprawdę świetnie ukrywali. Odkąd koledzy z klasy przeczytali te sms’y- oboje nie mieli życia w szkole. Szydzili z nich na każdym kroku. Sprawą w końcu zainteresowali się również nauczyciele chłopców, którzy wezwali do szkoły naszych rodziców. Nasz ojciec ma dość konserwatywne poglądy i kiedy dowiedział się, że Paweł był gejem wpadł w szał i spuścił mu porządne lanie. Paweł niejednokrotnie był także bity przez kolegów ze szkoły, jednak bał się komukolwiek do tego przyznać. A ja? Czułam się całkowicie bezradna. Pewnego dnia Paweł nie wrócił ze szkoły do domu. Nie pojawił się także na noc. Nie pozostawił żadnego listu, ani wskazówki gdzie moglibyśmy go szukać, a jego komórka była wyłączona.

-Uciekł z domu?
-Również myślałam, że to po prostu ucieczka. Niestety po kilku dniach wiszące na drzewie ciało Pawła znalazła policja w pobliskim lesie. W kieszeni spodni miał list, w którym tłumaczył, że nie ma już siły walczyć ze społeczeństwem i dłużej nie da już rady…

Polub i udostępnij:

Ocena

User Rating

0 (0 Votes)

Summary

9,7Score

9,7

author-avatar

Mama trzyletniego Kuby, autorka bloga: www.mama-kubusia.pl.

Brak komentarzy do "Historia czytelniczki: mój brat nie zniósł presji."

    Skomentuj

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Facebook

    Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress