Historia czytelniczki: karmienie piersią wcale nie jest tak cudowne…

Karmienie naturalne niesie za sobą wiele plusów- zarówno dla małego dziecka, jak i mamy karmiącej. Wiele kobiet mogłoby godziny rozpowiadać się o tym, jak cudowną sprawą jest karmienie piersią, mimo tego, że mama karmiąca musi odmówić sobie początkowo wielu rzeczy.  Kobiety zazwyczaj starają się jak mogą, by karmić swoją pociechę możliwie najdłużej i mimo występujących niekiedy problemów- nie dają za wygraną. Tego nie może jednak powiedzieć o sobie nasza czytelniczka Marlena, dla której karmienie piersią małej Amelki było prawdziwym horrorem.

 

KARMIENIE PIERSIĄ? – NIGDY WIĘCEJ!

-Witaj Marleno. Dziękujemy za Twój list. Powiedz nam proszę ile masz lat i jak wyglądały początki Twojej przygody z karmieniem małej Nelki?
-Cześć. Mam dwadzieścia osiem lat i pochodzę z niewielkiej miejscowości, a właściwie wsi na wschodzie Polski, gdzie naprawdę wszyscy dobrze się znają. Nie wiedzieć dlaczego- matki tutaj mają totalnego fioła na punkcie karmienia piersią, czego naprawdę nie rozumiem do dzisiaj- mimo usilnych starań. Kiedy zaszłam w ciążę, od razu wiedziałam, że karmienie piersią nie wchodzi w moim przypadku w grę. Z całą pewnością zabrzmi to bardzo egoistycznie, ale po prostu lubiłam swoje piersi i mimo całej miłości do rosnącego we mnie życia- nie chciałam się nimi z nikim dzielić. Zwyczajnie bałam się tego, że stracą na swoim kształcie i jędrności- co odnotowałam obserwując wszystkie inne matki karmiące. Mój mąż był całkowicie przeciwny mojej postawie- i ilekroć poruszaliśmy ten temat, dochodziło między nami do awantury.

-Rozumiem. I jak w końcu wyszło? Karmiłaś piersią, czy postawiłaś zwyczajnie na mleko modyfikowane?
-A zgadnij…

-Cóż, po Twojej reakcji śmiem twierdzić, że chyba jednak karmiłaś piersią?
-Karmiłam? No w sumie karmiłam, choć bardziej nazwałabym to istną męczarnią. Nelka wisiała na mojej piersi od chwili porodu właściwie przez całe dnie. Nawet nie mogłam spokojnie wyjść do ubikacji, by zrobić siusiu, czy zwyczajnie po ludzku wziąć prysznic.

-A czy to nie naturalne, że małe dzieci spędzają sporo czasu przy piersi matki?
-Wiesz, z całą pewnością i naturalne, ale nie dla mnie. Nie czułam się po prostu dobrze w roli krowy dojnej, nieważne już jak bardzo okrutnie i samolubnie to brzmi. To po prostu nie było dla mnie. A biorąc pod uwagę fakt, że mała mając trzy tygodnie dostała pleśniawki, które zaatakowały moje piersi to…

-Podejrzewam, że pokonałyście infekcję?
-Tak, ale to był koniec mojej przygody z karmieniem. Po długich rozmowach z mężem zdecydowaliśmy się na podanie Nelce sztucznego mleka. Kamień po prostu spadł mi z serca…

Polub i udostępnij:

Ocena

User Rating

0 (0 Votes)

Summary

8,9Score

8,9

author-avatar

Mama trzyletniego Kuby, autorka bloga: www.mama-kubusia.pl.

Brak komentarzy do "Historia czytelniczki: karmienie piersią wcale nie jest tak cudowne..."

    Skomentuj

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Facebook

    Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress